WAŻNE!!
Od 01 stycznia 2020 roku istnieje możliwość osobistego spotkania w gabinecie w Gdańsku. Zapraszam wszystkie chętne osoby do skorzystania z konsultacji i dietoterapii w Instytucie Terapii Witaminowej przy ul. Hynka 67 w Gdańsku Zaspie.
W celu wyboru dogodnego terminu wizyty proszę o kontakt mailowy: dietetyk.boczar@gmail.com
lub wiadomość priv na fanpage @dietetyk.boczar

Będzie dobrze, ale czy na pewno? cz.II.


Dostałam za zadanie napisać artykuł o tym jak wspierać osobę chorą onkologicznie bez "banałów opisanych w części I" (artykuł "Będzie dobrze, ale czy na pewno?").
Muszę Wam powiedzieć, że ten temat jest dla mnie jednym z najtrudniejszych jakich się podejmowałam w moim dotychczasowym życiu redaktora/copywritera medycznego/blogera.
No bo tak naprawdę co można powiedzieć osobie chorej na raka?
Jako pierwsza myśl przychodzą nam do głowy właśnie te "banały opisane w części I".

Powiem szczerze, że gdyby nie podejrzenie choroby nowotworowej u mnie, to prawdopodobnie nigdy nie dotknęłabym tego tematu u siebie na blogu, ani nigdzie indziej. No bo po co pisać o czymś, co mnie nie dotyczy?
Życie jednak sprawia nam różne niespodzianki. Dlatego też postanowiłam, że napiszę artykuł na temat wspierania osób chorych na raka przez najbliższych.
Zaznaczam, że tekst jest w oparciu o moje własne przemyślenia.

Na początku chciałabym uwrażliwić Was na to, że choroba nowotworowa (ani żadna inna) nie wybiera, więc zachorować może absolutnie każdy niezależnie od płci, wieku, stanu majątkowego, stopnia naukowego itp.
Bardzo często myślimy, że to nas nie dotyczy, a podczas diagnostyki okazuje się, że choroba już jest bardzo rozwinięta.
Dlatego też zachęcam Was do regularnego badania się szczególnie jeżeli jesteście w grupie ryzyka, bo np. babcia / mama miały raka.




Co jest najważniejsze podczas wspierania bliskiego z chorobą nowotworową?

Myślę, że tutaj najważniejsza jest bliskość. Chory musi czuć, że jesteśmy z nim w tym trudnym czasie i zawsze mu pomożemy, gdy tej pomocy będzie potrzebował.


Warto także pytać się chorego, czy możemy mu w czymś pomoc.
To mogą być zupełnie proste czynności jak np. posprzątanie mieszkania, wyprowadzenie psa na spacer, przygotowanie posiłku itp.


Należy zrobić wszystko, aby osoba chora mogła czuć się komfortowo. Jeżeli potrzebuje snu w ciągu dnia, to niech idzie spać, jeżeli wymiotuje po chemii, to trzeba zadbać o podanie leków przeciwwymiotnych.
Ograniczmy ilość osób odwiedzających. Niech to będzie maksymalnie jedna osoba w ciągu dnia, a nie cała rodzina, która na dodatek jest głośna i wymaga obsługi.

Pamiętajmy jednak, że nie należy w niczym ograniczać chorego. Jeżeli nie ma przeciwwskazań lekarskich, a chory dobrze się czuje, to może robić właściwie wszystko.
Osoby chore na raka pracują zawodowo, uprawiają różne sporty, podróżują więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasz bliski też to robił.

Nie szukaj ograniczeń w możliwościach lecz możliwości w ograniczeniach.
Nie rozmawiajmy wyłącznie o chorobie, nie stękajmy jak to nasz bliski ma źle, bo jest chory. Jednak nie unikajmy tematu choroby.
Nie zamykajmy go w domu, nie "przywiązujmy to łóżka". Rozmawiajmy o normalnych, codziennych sprawach, o tym jak było w pracy, w szkole, mówmy choremu o naszych problemach.
Zamiast pytać "jak się czujesz?" to zapytajmy się "co u ciebie słychać?"


Niedopuszczalne jest:

- odwodzenie od leczenia, bagatelizowanie problemu: "zostaw tego guza, nie rób tego badania, nowotwór nie lubi jak się go rusza", "a może to nie jest guz tylko zwykła torbiel?" (chociaż lekarz wyraźnie powiedział, że to guz).
- mówienie "rozumiem co czujesz" chociaż nigdy nie mieliśmy do czynienia z chorobą nowotworową
- porównywanie: "a bo ciotka Wieśka też miała biopsje i czekała na wyniki dwa tygodnie, a nie trzy"
- straszenie, demonizowanie diagnostyki / leczenia: "a bo ta biopsja to tak strasznie boli, ja ostatnio krzyczałam i płakałam podczas ukłucia".


Podsumowując:

Najważniejsze jest, aby chory czuł naszą bliskość, empatię i to, że w każdej chwili mu pomożemy, że zawsze może z nami porozmawiać na każdy temat.