Śmierć Szymonka, czyli jak emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem



Wczoraj nasz kraj obiegła informacja o śmierci 11 - miesięcznego Szymonka, który od stycznia leżał w szpitalu w Warszawie.
Konsylium lekarskie orzekło śmierć mózgu i odłączyło chłopca od aparatury podtrzymującej życie.
Lekarze zrobili, to wbrew woli rodziców.

Oczywiście sytuacja jest bardzo przykra, każda śmierć, a szczególnie tak małego dziecka, jest wielką tragedią.
Przesyłam ogromne wyrazy współczucia rodzinie chłopczyka.

Co dolegało Szymonowi?


 Cierpiał na nie do końca zdiagnozowaną chorobę neurologiczną. Rodzice przekonują, że choroba ma związek z powikłaniami po szczepieniu. (Dziennik Bałtycki)

Wersje rodziców znamy natomiast lekarzy obowiązuje tajemnica lekarska, więc nie mogą wypowiadać się na temat choroby dziecka.
Wobec takiej tezy antyszczepieniowcy znowu zaczynają głosić swoje teorie, że szczepionki szkodzą.

Dowody? Proszę bardzo.

 I wszystko przez szczepionke, a pewnie wystarczyło podać kroplówkę z askorbinianem sodu, żeby cofnąć śmierć mózgu! (jeden z komentarzy na FB)
Tak oczywiście, że należy podać witaminę C, a najlepiej jeszcze lewoskrętną...
Ludzie, opanujcie się, proszę Was.

Przestańcie gadać, że szczepionki powodują autyzm, jakieś dziwne choroby genetyczne i najlepiej jest nie szczepić dzieci, bo szczepionki są odpowiedzialne za całe zło tego świata.
Dość już tych bzdur.

O epidemii odry było głośno już jakiś czas temu. Dlaczego? No właśnie dlatego, że mądrzy rodzice nie szczepią swoich dzieci.
Właśnie dzięki takiemu postępowaniu mamy w kraju epidemie chorób, których już u nas praktycznie nie było, bo szczepienia chroniły przed ich rozwojem.
Szczepienia są potrzebne, bo chronią nas przed chorobami zagrażającymi naszemu zdrowiu i życiu.

Druga rzecz.

Dalej komentarze na FB:

Mam nadzieję , że odpowiedzialni za jego śmierć poniosą najwyższe konsekwencje. W takim dniu jak dziś wstyd mi , że jestem Polką i żyje w kraju gdzie zamiast ratować życie truje i morduje się nasze dzieci.
 Mordercy . Bezkarnie będą dalej to robić.

 Kur... nie lekarze ! Jak tak można ! Biedny odchodził z tego świata sam bez rodziców 😢 serce pęka jak się to czyta 💔😢


Kochani moi, mózg tego dzieciaczka już nie żył. Chłopczyk był sztucznie podtrzymywany przy życiu, ale już nie było szans, aby go uratować. No niestety taka jest brutalna prawda.
Wyzywanie lekarzy od morderców, jest nieuzasadnione i bardzo krzywdzące.
Owszem szpital dopuścił się nadużycia nie informując rodziców o decyzji konsylium o odłączeniu dziecka od respiratora.
Rodzice mieli prawo do obecności przy dziecku w ostatnich chwilach jego życia.

W artykułach piszę się o tym, że lekarze nie wyrażali zgody na leczenie dziecka przez inne placówki.
Powiem brutalnie i dobitnie: tutaj nie było czego leczyć. Mózg tego chłopca już nie żył.
Porównanie Szymonka do Alfiego Evansa moim zdaniem jest nieuzasadnione.

Wiem, że to brzmi strasznie i przytłaczająco, ale takie są fakty. Nie da się ratować człowieka, którego mózg już nie żyje.

W tej sprawie nam wszystkim oprócz emocji potrzeba trzeźwego spojrzenia na sprawę.
Żal i współczucie nie zastąpią rzetelnej edukacji społeczeństwa.